Najlżejszy panel Jackery — 1,2 kg, PERC, IP68. Dedykowany do Explorer 100 Plus, 240 v2 i 300-tek.
To panel do plecaka. Mieści się w bocznej kieszeni, waży tyle co butelka wody, rozkłada w 5 sekund. Ogniwa PERC (technologia z dodatkową warstwą) — 23% sprawności w klasie 40 W to bardzo dobre.
Idealny do biwaków, krótkich plenerów i jako „awaryjne ładowanie phone’a / aparatu” podczas wędrówki. Dodatkowo: 2 porty USB-A/C bezpośrednio z panelu (bez stacji).
PERC · sprawność 23%
format zeszyt A4
działa w deszczu
Ile złapiesz realnie
Pełne słońce maj–sierpień, kąt 30°, prawda zamiast PR.
Mocne strony
- Tylko 1,2 kg — najlżejszy panel Jackery
- PERC + 23% sprawności — najlepsze w klasie 40 W
- IP68 — działa w deszczu
- Składane nóżki, kabel 1,8 m
- 2 porty USB-A/C bezpośrednio na panelu
- Idealny do plecaka — format zeszytu A4
Granice modelu
- 40 W to doładowywanie, nie pełne ładowanie dużej stacji
- Do stacji 500 Wh+ wybierz <a href=
Czy w pochmurny dzień ma sens?
Tak — dostaniesz 20–35% mocy szczytu (8–14 W). To wystarczy by w ciągu dnia odbić 80–120 Wh, czyli ponad pojemność Explorer 100 Plus.
Czy mogę zostawić go na deszczu?
Panel jest IP68 (zanurzenie), kabel i złącza IP65 (deszcz). Tak — możesz zostawić rozłożony w deszczu.
Pasuje do Explorer 500/1000?
Technicznie tak (DC8020), ale ładowanie dużej stacji 40 watami zajmuje 1–2 dni. Do większych stacji bierz 100 W albo 200 W.
Jaka jest gwarancja?
3 lata gwarancji producenta.
Waży tyle co butelka wody, wchodzi w boczną kieszeń plecaka. Na szlaku ładuje telefon i aparat.
Kupiony razem ze stacją 100 Plus. Dzieci same go rozkładają, prosty w obsłudze.
Na pełne naładowanie stacji trzeba spokojnego słońca i kilku godzin. Na dokładkę w trasie — tak.
Dokładnie taki mały panel, jakiego szukałem na jednodniowe wypady.
W pochmurny dzień ledwo co idzie. W Polsce trzeba mieć z tym cierpliwość.
Zostawiłem na deszczu przez noc, rano dalej działał. Wygląda krucho, a trzyma.
Ma też porty USB w panelu — czasem ładuję telefon bez stacji.